Author Archives: Lidia Łukowska

Przygotowania do DOZ Maraton idą pełną parą :)

Miesiąc do maratonu Dbam O Zdrowie. Większość treningów już za nami. Obgryzając paznokcie zaczynamy nerwowo odliczać dni do startu. Rozważamy strategie rozegrania biegu: gdzie stanąć na starcie, w jakim tempie biec, jak się posilać, co pić, gdzie sikać? Pytań jest wiele, zwłaszcza dla nowicjuszy. Staramy się rozsądnie podejść do tematu (haha – wiadomo, rozsądek to pojęcie względne). 42 km to dłuuugi dystans  i jak nasz organizm się zachowa przy takim wysiłku możemy tylko sobie wyobrażać (ja sobie nie wyobrażam, to naprawdę wariactwo :))  Jak będzie, okaże się 17 kwietnia w Łodzi. Mimo wszystko jakąś taktykę warto przemyśleć… , rozsądnie by było…, na miarę swoich możliwości…, żeby nie było potem rozczarowania…. (więcej…)

21 Mar 2016

Bieg Morsów w Sulejowie – okiem naszej biegaczki Lidii

Za nami Pierwszy, ale na pewno nie ostatni, Bieg Morsów w Sulejowie. Świetne połączenie biegania z morsowaniem, czyli wchodzeniem do wody, która gdyby nie płynęła to byłaby lodem, zakończyło się dużym sukcesem. Zainteresowanie biegiem było tak duże, że już przy tej pierwszej imprezie organizatorzy musieli powiększyć listę startową o 100%. Wiele „morsów” pierwszy raz biegało, ale i dla wielu biegaczy kąpiel w lodowatej wodzie to był ten pierwszy raz… 🙂 (więcej…)

27 Sty 2016

Posiłki biegacza od biegaczki

Cześć i czołem biegacze. Chciałabym się z Wami podzielić tematem, który na pewno Was interesuje z racji wiadomego hobby. Mianowicie jedzenie. Wprawdzie dotyczy ono każdego człowieka, ale nas w szczególny sposób. Bo, ponieważ wybraliśmy sport jako sposób na nudę, więc postanowiliśmy dbać o zdrowie. Taka mi się logika nasuwa 🙂  A jedzenie też podobno może być zdrowe. Chociaż coraz trudniej to stwierdzić, bo coraz to nowe, sensacyjne informacje docierają do nas na temat różnych produktów. Ja nie jestem ekspertem, wiec się nie będę wymądrzać. Ale mogę opowiedzieć o własnych odczuciach w tym względzie. Ponieważ parę lat temu nauczyłam się jeść śniadanie (wcześniej nie miałam takiej potrzeby i olewałam ten posiłek – bardzo źle, wiem, mea culpa) więc podzielę się z Wami moimi śniadaniowymi przepisami. (więcej…)

15 Gru 2015

DOZ treningi okiem biegaczki

Miesiąc przygotowań do wiosennego maratonu i biegu na „dychę” już za nami. Przyznaję, że nie na wszystkie zajęcia udało mi się dotrzeć, ale za każdym razem biłam się w piersi,  żałowałam straty i starałam się ją odrobić. Bo w mojej ocenie takie treningi DOZ to niesamowicie pożyteczna i fajna sprawa. (więcej…)

14 Lis 2015