Profil trasy III Nocnego Półmaratonu Piotrkowskiego Wielu Kultur

Przedstawiamy Wam profil trasy III Nocnego Półmaratonu Piotrkowskiego Wielu Kultur, który dotyczy jednej pętli (ok. 5km). Do pokonania będą 4 pętle. Kierunek od punktu A do punktu B. Startujemy na ul. Słowackiego na wysokości sądu. Biegniemy w stronę Rynku, gdzie z uwagi na okres letni będzie dużo ogródków lokalnych pubów i restauracji, więc będzie dość wąsko na samym początku. Również na Rynku usytuowana będzie meta. Swoją drogą warto jest zarezerwować sobie stolik na zewnątrz aby móc odpocząć po biegu lub pokibicować biegnącym 🙂 Następnie czekają nas trzy zakręty i dość długa prosta, lekko z górki na ul. Zamkowej. Skręcamy w prawo na ul. Jerozolimską i kolejna prosta przed nami. Dobiegamy do nowo wyremontowanego ronda i skręcamy w prawo w al. Kopernika, gdzie mniej więcej w połowie tego odcinka zaczyna się lekko pod górkę. Dopiero przebiegając przez Park kończący się na ul. Niepodległości zaczynamy odczuwać podbieg, który przechodzi przez Plac Kościuszki i kończy się na Słowackiego. W tym miejscu doping kibiców daje niezłego powera i z uśmiechem biegniemy dalej. Zbiegamy w ulicę Sienkiewicza, dość mocno w dół, a następnie skręcamy w prawo ul. Piłsudskiego, gdzie biegniemy po chodniku i ścieżce rowerowej. Ten zbieg będzie będzie również podbiegiem w dalszej części 🙂 Trasa prowadzi nas pod wiaduktem i ponownie wracamy na ul. Piłsudskiego. Przy hotelu Mercure czeka nas nawrotka i tam za zakrętem będzie usytuowany punkt z wodą, z którego warto skorzystać. Przed Wami będzie dość długi odcinek prostej drogi wzdłuż ul. Narutowicza, który zakończy się zakrętem w ul. Sienkiewicza, czyli mocny podbieg, który z każdym okrążeniem będzie coraz to trudniejszy do pokonania. Kończąc ten morderczy podbieg skręcamy w lewo na ul. Słowackiego i mamy chwilę na złapanie oddechu. Droga na ul. Słowackiego to gładki asfalt bez żadnych dziur. Za chwilę skręcamy w prawo w ul. POW, gdzie będzie nawrotka i punkt żywieniowy oraz woda. Wracamy ponownie na ul. Słowackiego, gdzie nogi już same niosą nas do mety wśród okrzyków kibiców. Przebiegamy przez linię startu i dosłownie lecimy, niczym petarda na metę w Rynku Trybunalskim. Ups, ale to dopiero pierwsza pętla… Powodzenia! 🙂