Trening w blasku księżyca

Czwartkowy trening w blasku księżyca w ramach akcji Ujarzmiania Nocnego Biegacza odbył się w doborowym towarzystwie. Swoją obecnością zaszczyciła nas cała ekipa Fudo&Co oraz oczywiście nie zabrakło stałych uczestników, którzy systematycznie biorą udział w treningach organizowanych przez Piotrkowski Klub Biegacza ENDORFINA.

Drużyna  Fudo&Co

Drużyna Fudo&Co

Stacja Orlen przy wyjeździe na Sulejów stanowi dla nas miejsce zbiórki, gdzie spotykamy się, gdy księżyc jest w pełni o godzinie 21:00. Niezależnie od tego, czy biegamy, czy idziemy o kijkach, nie pozostawiamy nikogo na trasie. Podczas biegu dobrze jest mieć ze sobą jakieś źródło światła i oczywiście elementy odblaskowe, dzięki którymi jesteśmy widoczni dla pojazdów.

Drużyna Ujarzmiania Nocnego Biegacza

Drużyna Ujarzmiania Nocnego Biegacza

Na początku treningu zaczął padać mały śnieżek, jednak potem płatki śniegu zaczęły przybierać  większych rozmiarów. W drodze powrotnej niebo zaczęło się przecierać i pojawił się księżyc, który dał nam się poczuć jak byśmy biegli w jakieś bajce – wokół drzewa i świecące oczy w ciemnościach, a przed nami biała, pokryta śniegiem droga, na którą księżyc rzucał cień drzew. Takie są właśnie uroki nocnych wybiegań, z dala od zgiełku miasta.

Roman Łaski i Paweł Makulski

Roman Łaski i Paweł Makulski

Ujarzmianie Nocnego Biegacza to akcja w której może wziąć udział każdy, kto lubi biegać lub chodzić z kijkami. Dobrze znana wszystkim droga i dystans wynoszący ok. 15km, każdy przebywa w sposób dogodny dla siebie. Nie jest istotny czas, a taki trening  można potraktować jako długie wybieganie w średnim tempie ok. 6:00 na kilometr.

Gratulacje, dla tych, którzy pierwszy raz pokonali ten dystans lub byli pierwszy raz po długiej przerwie. Na treningu nie zabrakło również zwolenniczki Nordic Walking 🙂 Pełna galeria zdjęć dostępna na fanpage Endorfiny. Do zobaczenia w następną pełnię księżyca.

P.S. Mamy wrażenie, że buźka wykonana przez drużynę Fudu&Co (co wynika ze śladów butów) oznacza, że się podobało 🙂

Z pozdrowieniami
Nocny Biegacz